Wypadanie włosów

Wypadanie włosów – przyczyny i sposoby leczenia

Mity na temat wypadania włosów

Jak się okazuje ludzie są bardzo mocno przywiązani do swoich włosów. Za ich pomocą możemy kształtować swój wizerunek, poprawiać wygląd, ich brak znacząco może pogorszyć samoocenę, wpłynąć na mniejszą pewność siebie i przyczynić się do pogorszenia, jakości życia. Gdziekolwiek pojawiają się osoby łysiejące, czy mające problemy z włosami tam pojawiają się mity na temat włosów. Związane są ona najczęściej z powodem łysienia, z metodami powstrzymywania łysienia czy siwienia włosów. Na wzmocnienie włosów jest tyle różnego typu sposobów, bardzo wiele produktów sprzyja szybszemu wzrostowi włosów. Dla osoby mającej problemy z wypadającymi włosami, może być kłopotliwe, odróżnić, które ze sposobów faktycznie przynoszą efekty, a które są wyssane z palca.

Jednym z najczęściej spotykanym mitem jest to, że geny łysienia można odziedziczyć jedynie od strony matki. Dziedziczenie łysienia nie ma nic wspólnego z płcią. Badając wzorzec łysienia swoich krewnych będziesz wiedzieć jak kształtować się będzie twoja łysina. Jeśli twoi krewni: wujek, dziadek czy ojciec mają problemy z łysieniem, dowiedz się, kiedy zaczęli tracić włosy te i podobnego typu informacje mogą świadczyć o tym, kiedy ty zaczniesz łysieć. Mając to na uwadze, nie obwiniajmy za łysienie wyłącznie mamy. Kobiety również dziedziczą łysienie, lecz jest to damski wzorzec łysienia, na tej podstawie możemy stwierdzić, że wzorce dziedziczenia u kobiet nie występują u mężczyzn i na odwrót.

Noszenie kapelusza powoduje wypadanie włosów jest kolejnym mitem. Łysienie spowodowane noszeniem kapelusza tłumaczone jest tym, że kapelusz odcina dopływ tlenu do skóry głowy, która w efekcie tego jest niedotleniona. Ludzie, którzy wierzą w ten mit nie zdają sobie sprawy, że włosy oraz skóra głowy dotleniania jest z krwi a nie z powietrza. Tak, więc nie można udusić mieszków włosowych nosząc kapelusz. Oprócz kapeluszy często noszone są czapki z daszkiem, najczęściej celem ukrycia już istniejącej łysiny. Sprawa całkiem inaczej wygląda przy noszeniu zbyt ciasnych kapeluszy. Ucisk kapelusza na skórę głowy może zmniejszać przepływ krwi do owłosionej skóry głowy. Im słabsze krążenie krwi tym włos gorzej odżywiony, a to może się przekładać na szybsze wypadanie.  Kapelusz ciasno umieszczony na głowie noszony zbyt długo powoduje nagrzanie się powietrza pod kapeluszem, co może wysuszać włosy w ten sposób je osłabiając.

Na takie osłabienie włosów najbardziej są narażone osoby, które noszą nakrycie głowy przez cały czas. Związane jest to najczęściej kulturą religijną (np. noszenie turbanu). Osoby te mają znacznie słabsze włosy. Podobnie osłabienie włosów, mogą powodować kaski sportowe lub hełmy wojskowe, w tym przypadku najczęściej spowodowane jest to wycieraniem się włosów.

Na głowie mamy łysinę nie, dlatego, że włosy te nam nagle wypadły. Łysina jest spowodowana tym, że normalne, grube włosy są stopniowo zastępowane przez delikatniejsze, cieńsze włosy, proces ten nazywamy miniaturyzacją. Jednak ludzie, którzy są przewrażliwieni na punkcie swoich włosów będą doszukiwać się włosów na grzebieniu, po wyjściu z pod prysznica szukając dowodów na łysienie. Włosy tracimy każdego dnia. Codziennie wypada nam nawet do 150 włosów dziennie, w ich miejsce naturalnie rosną nowe włosy by po skończeniu swojego cyklu życia również wypaść. Jednak znaczna utrata włosów, pojawiająca się w odpływie wody może świadczyć, że faktycznie mamy problem z łysieniem.

Oddziaływanie chemikaliów i ciepła zabija nasze włosy. Jest to mit najczęściej spotykany u pań, gdyż to one najczęściej robią trwałą, używają suszarki lub prostownicy do włosów. Włosy nie żyją, więc nie można ich zabić, ani używając chemikaliów ani prostownicy do włosów. Co nie znaczy, że są dla codziennej wskazane pielęgnacji. Ciepłe powietrze i chemikalia uszkadzają strukturę włosa. Póki włos znajduje się nad powierzchnią skóry głowy tak jest on narażony na wszelkiego typu uszkodzenia. Stosując różnego rodzaju chemikalia możemy wpływać ujemnie również na te włosy, których jeszcze nie widać. Niszcząc mieszki włosowe już u nasady powodujemy, że nasze włosy, zanim wyrosną ze skóry głowy już są mocno osłabione. Jak wiadomo zdrowe mocne włosy nie wypadają. Stosowanie chemikaliów oraz prostownicy w istotny sposób przyczynia się do osłabienia włosa. Rozdwajają się końcówki włosów, co najczęściej ma miejsce u osób z dłuższymi włosami, podatne są one wtedy na wszelkiego rodzaju uszkodzenia. Włosy, co 6 tygodni powinny być podcinane.

Zmniejszony przepływ krwi, może przyczyniać się do osłabienia włosów, a tym samym do ich wypadania. Jeden z mitów mówi, że stając na głowie lub rękach, zwiększamy przepływ krwi do skóry głowy tym samym porost włosów i ich regeneracje. Rozwój włosów nie wymaga aż tak dużej ilości przepływu krwi, a gdy tracimy włosy na głowie przepływ krwi jest mniejszy gdyż bez włosów nie jest on potrzebny. To nie włosy wypadają, bo jest słabszy przepływ krwi do głowy, lecz przepływ krwi się zmniejsza z powodu ubytku włosów. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że gdy przeszczepimy włosy na łysinę, wówczas przepływ krwi do skóry głowy zwiększa się.

Pole magnetyczne, ponoć oddziałuje korzystnie na wzrost włosa. Pole magnetyczne poprzez wpływ na przepływ krwi miałoby stymulować włosy do wzrostu. Jest wielu optymistów twierdzących, ze pomagają w ten sposób na stawy czy leczenie erekcji. Jedno w tym wszystkim jest pewne pole magnetyczne nie wpływa na lepszy porost włosów.

Inni z kolei głoszą teorię, że szczotkowanie lub czesanie włosów może być przyczyna łysienia. Teoria ta opiera się na tym, że podczas tej czynności, często tracimy pewną liczbę włosów. Nawet, jeśli podczas niewłaściwego czesania włosów kilka z nich wypadnie to w ich miejsce urosną nowe, więc nie ma powodów do obaw. Co prawda szarpanie splecionych włosów nie działa na nie korzystnie, ale to miniaturyzacja prowadzi do łysienia a nie czesanie, czy szczotkowanie włosów. Ilość utraconych włosów podczas czesania zależy również, czym i w jaki sposób się czeszemy.

Jednym z najstarszych mitów jest to, że włosy często ścinane stają się gęstsze i rosną szybciej. Włos rośnie średnio 1,5cm na miesiąc, bez względu na jego długość. Podobnie jak zatkane pory miały by stać włosom na przeszkodzie. Jeśli by było to prawda wystarczyłby właściwy szampon, aby mieć głowę pełną włosów. Częste mycie włosów również miałoby oddziaływać na wypadanie włosów, widząc włosy po kąpieli w wannie decydujemy się na zmianę szamponu i wówczas wniosek prosty łysienie jest od szamponu. Wypadanie włosów następuje codziennie, co ma związek z naturalną wymianą włosa. Zmieniając szampon nie zaczniemy łysieć.

Wypadanie włosów z wiekiem ustaje. W tym stwierdzeniu jest trochę prawdy, ponieważ proces miniaturyzacji w późnym wielu jest wolniejszy. Kwestia ta całkowicie inaczej wygląda u pań, które wraz z wiekiem tracą estrogen, który chronił włosy.

Może ta informacja Cię zaskoczy, ale wiele osób nie potrafi rozróżnić prawdy od fikcji. Bardzo duży wpływ na naszą świadomość mają firmy kosmetyczne, które wykorzystując mity na temat wypadania włosów starają się sprzedać jak największą liczbę swoich produktów. Osoby, które bardzo chcą odzyskać utracone włosy naiwnie dają się nabrać na sztuczki reklamowe. Inne mity biorą się od samych osób łysiejących, które nie chcąc rozmawiać o ich problemie z włosami wymyślają jakąś bajeczkę nt. przyczyny i odwracają uwagę od problemu łysienia.

Nie dajmy się, zatem nabrać na krążące mity na temat wypadania włosów. Pamiętajmy, zatem, że: nie ma jednego genu odpowiedzialnego za wypadanie włosów, tak, więc nie możemy go dziedziczyć tylko od matki lub ojca. Łysienie to nie tylko problem mężczyzn z tym, że kobiety z racji na noszenie dłuższych włosów łatwiej mogą ukryć ten fakt przed światem.  Słabszy przepływ krwi na skórze głowy nie powoduje łysienia, gdyby tak było przeszczepy włosów nie przyjmowałyby się tak dobrze. Wypadanie włosów to bardziej kwestia genów niż wieku. Stres powoduje wypadanie włosów, to akurat po części jest prawdą, ale, żeby wyłysieć potrzebowalibyśmy traumatycznego stresu przez długi czas. Stres dnia codziennego niewiele może zaszkodzić naszym włosom. Jeśli uważasz, że masz problem z wypadającymi włosami najlepiej skontaktuj się z lekarzem. Tam uzyskasz informację prawdziwe, a im szybciej właściwie zaczniemy leczyć wypadanie włosów tym większe szanse na powodzenie.